Kto nie musi płacić za lekarstwa?
Prawo polskie daje możliwość otrzymywania bezpłatnych lekarstw, ale dopiero po spełnieniu kilku istotnych warunków. Przede wszystkim należy posiadać receptę i odpowiednie oświadczenie o możliwości odbioru leków bez zapłaty. Kto nie musi zatem płacić za przepisane leki i dlaczego?
Przede wszystkim przywilej ten dotyczy pacjentów, którzy znajdują się pod opieką szpitalną. Wówczas można odbierać i otrzymywać lekarstwa bez dodatkowych opłat. Taka sama zasada dotyczy osób, u których stwierdzono problemy psychiczne lub choroby o charakterze zakaźnym.
Oprócz tego na specjalne traktowanie mogą liczyć osoby, które regularnie oddają krew i są uznawane za honorowych dawców krwi. W aptece należy legitymować się legitymacją i odbierać lekarstwa, które znajdują się granicach cenowych określonych przez ustawę. Ulga ta dotyczy w dużej mierze podstawowych medykamentów.
Zasada ta znajduje również zastosowanie wobec wojskowych, którzy odbywają służbę wojskową lub byli represjonowani. Aby skorzystać ze zniżki należy posiadać książeczkę wojskową.
Podsumowując, bezpłatne leki mogą być wydane osobom, które spełniły powyższe warunki oraz posiadają dokumenty uprawniające do odbiory leków (np. książeczka, legitymacja) oraz dysponują receptą podpisaną przez lekarza.
Justyna Błahut
www.gazetaprawo.net
You might also like
Jak zmienił się podatek rolny?
Od obecnego roku wprowadzono nowelizację w podatku rolnym. Chodzi głównie o zmianę przelicznika oraz obniżenie ryzyka. Jak obecnie oblicza się podatek rolny? Na jakiej podstawie sprawdza się aktualny kurs? Na
Prowizja za udzielenie pożyczki może być niedozwolona. Sąd Najwyższy staje po stronie konsumentów
Sąd Najwyższy uchwalił, że prowizja za udzielenie pożyczki, nieprzekraczająca ustawowych limitów, może zostać uznana za niedozwolone postanowienie umowne. To wyraźne opowiedzenie się po stronie konsumentów, którzy zostali zobowiązani do zapłaty
Prawnicy podzieleni w sprawie powołania B. Misiewicza do rady nadzorczej PGZ
Od początku września kontrowersje budzi powołanie rzecznika ministra obrony narodowej Bartłomieja Misiewicza do rady nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Zdaniem polityków młody dyrektor nie ma do tego kompetencji. Według Pawła Rymarza, partnera
1 Comment
kasiek
19 stycznia, 11:04